Pszczyna Budżet Obywatelski

Edycja 2022

/ Głosuj /
/ Dokumenty do pobrania /
14.08.2015 11:15
Tak to było z tymi plakatami...

Prace nad budżetem obywatelskim zmierzają do szczęśliwego - miejmy nadzieję - finału. Zakłócił je przez chwilę krótki artykuł na naszym portalu. Kto się poczuł urażony? I czy Wojciech Jakubiec to „performatywny koordynator", „gościu, co takie bajki, pociska nam w prasie"? (z komentarzy na portalu pszczynska.pl).

24 lipca na naszym portalu opublikowaliśmy artykuł pt. „Młodzi zniszczyli miejskie plakaty!?". To krótka relacja młodych mieszkańców Pszczyny, którzy przyznają się do „ataku" na plakaty reklamujące Rady Sąsiedzkie, czyli konsultacje do Pszczyńskiego Budżetu Obywatelskiego. „Atak" polegał na napisaniu na plakatach kilku haseł (m.in. „Chodzić, bo zadecydują za Was!", „Nie było Cię? System nadal działa!", „O Was bez Was?".) Artykuł ten wywołał zaskakująco żywą dyskusję. Część osób pracująca społecznie nad zapisami regulaminu budżetu obywatelskiego poczuła się nim urażona. Dostało się też naszej redakcji. Burza w szklance wody? Nieporozumienie?

Nieoficjalnie powiedziano nam, że metody pracy koordynatora ds. Pszczyńskiego Budżetu Obywatelskiego 2016, Wojciecha Jakubca, nie wszystkim się podobają. Pytamy go zatem o „atak" na plakaty oraz motywy działania.

To jak to było z tymi plakatami? Kto je zniszczył i czy w ogóle o zniszczeniu możemy mówić?
A więc panie redaktorze, pora się przyznać do mistyfikacji. Oczywiście nikt plakatów nie zniszczył, cała akcja była od początku do końca przemyślana. W skład wszystkich elementów tej krótkiej kampanii weszła również ścisła współpraca z waszą redakcją, za co szczególnie serdecznie dziękuję. Przeprowadzenie tego typu działań efektywnie, uzależnione jest od precyzyjnej współpracy wszystkich zaangażowanych stron. Podręczniki do marketingu definiują ten sposób komunikacji z klientem, jako marketing wirusowy, czy też viral marketing.

Proszę wytłumaczyć, po co była ta akcja?
Przemyślana kampania wirusowa wykorzystująca zabawny, zaskakujący materiał reklamowy pozwala zakorzenić w języku nowe zwroty, a co za tym idzie, budować trwały wizerunek marki w świadomości szerokiego grona użytkowników, małym kosztem, a na szeroką skalę. W moim zakresie obowiązków jako koordynatora ds. Pszczyńskiego Budżetu Obywatelskiego jest upowszechnianie i uprzystępnianie wiedzy na temat budżetu i wszystkiego, co z nim związane. Postanowiłem w związku z tym wykorzystać, oprócz tradycyjnych metod informacji, właśnie te nowoczesne, niejednokrotnie kontrowersyjne sposoby dotarcia do pszczyniaków. Na marginesie dodam, że narzędzia marketingu wirusowego wykorzystują tacy giganci, jak Fruit of The Loom czy UNESCO, w Polsce brylują Frugo i marka Tymbark. Tak, napisy w kapslach to właśnie marketing wirusowy.

Czy akcja odniosła zamierzony skutek?
Wysyłając do redakcji wywiad z rzekomą grupą performerów obawiałem się, a może miałem nadzieję, że dziewczyny i chłopaki ze skate parku poczują się dotknięci. Miałem trochę wątpliwości. Okazało się jednak, że największy atak przyszedł z zupełnie innej strony (śmiech). Jeśli ktoś się poczuł urażony, to przepraszam. To, co działo się później na portalu pszczynska.pl też jest odpowiedzią na to pytanie.

Rozmawiał Jacek Bielenin

Źródło: http://www.pszczynska.pl/tak-to-bylo-z-tymi-plakatami_.html

Google Facebook